top of page
Szukaj
  • P

To jest kapelusz

Jedną z książek, którą mam w sercu i która zawsze mnie rozczula jest „Mały książę” Antoine de Saint-Exupéry. Im jestem starsza, tym „Mały książę” bardziej do mnie „mówi”. Działa na zmysły, wyobraźnię i… serce.


Dziś przekazuję inspiracje do życia od „Małego księcia”. Choć są one niemalże oczywistościami, warto sobie je przypominać w codzienności, szczególnie kiedy dopada nas niemoc, bieg, nieobecność… I szczególnie wtedy, gdy tak bardzo chcemy być dorosłymi, poważnymi, mądrymi, poprawnymi, wszystko wiedzącymi…


Wyobraźnia


Pierwsza opowieść w książce „Mały książę” jest o rysunku węża boa, który trawił słonia. Według dorosłych rysunek zamyka się w prostej odpowiedzi To jest kapelusz. Oczami dziecka ów kapelusz to właśnie wąż boa, który trawi słonia. Zastanawia mnie, co dzieje się na drodze życia, że z bujnej, często szalonej wyobraźni i totalnej, dziecięcej kreatywności zostaje na dorosłość raptem „kapelusz”.


To jest kapelusz. – Wobec tego nie rozmawiałem ani o wężach boa, ani o lasach dziewiczych, ani o gwiazdach. Starałem się być na poziomie mego rozmówcy. Rozmawiałem o brydżu, golfie, polityce i krawatach. A dorosły był zadowolony, że poznał tak rozsądnego człowieka. Antoine de Saint-Exupéry, „Mały książę”.


Czy możemy być jak dzieci, z wyobraźnią, szaloną kreatywnością, wykraczającą ponad schematy, znaczenie i definicje? Czy możemy wykroczyć ponad wiedzę, umiejętności i sięgnąć przestrzeni, która tworzy rzeczy piękne?


little prince2

Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe. Albert Einstein.


Patrzmy na życie z wyobraźnią. Niech świat wygląda tak absolutnie niezwyczajnie jak wąż boa trawiący słonia. Albo choć raz na jakiś czas zdejmijmy ten kapelusz. Być może pod nim kryje się jakiś skarb, drzwi do nowych możliwości, tajemnicza szafa, klucz, niespodzianka, radość, miłość, wyobraźnia… kryje się świat, o jakim nawet nie myśleliśmy lub zapomnieliśmy, że istnieje.


Ilustracja z książki „The Little Prince”.




Intensywność życia w każdej minucie


W koncepcji tej rzeczywistości istnieje pojęcie czasu liniowego. Sekundy upływającej za sekundą, minuty za minutą… i tak dalej… Często gonimy „króliczka”, nie będąc świadomymi upływającej, niejednej chwili… Nie będąc także świadomymi upływającego życia i być może czegoś, nad czym chcieliśmy się uważnie zatrzymać… tylko zbyt szybko biegliśmy. Dokąd?


Może na piątą planetę? W „Małym księciu” cykl dnia na piątej planecie trwa jedną minutę. Jedną minutę trwa dzień, jedną minutę trwa noc. Mieszkający na tej planecie Latarnik gasi światło co minutę, objawiając co minutę kolejny dzień i kolejną noc.


Jaką intensywność miałby przeżywany dzień, gdyby trwał jedną minutę? Jaką intensywność miałaby noc, gdyby trwała jedną minutę? Nawet gdy piszę te słowa, czuję intensywność dnia trwającego minutę. Czułabym go całą sobą. I nie mogłabym się doczekać kolejnego! A gdyby tak wprowadzić na swoją planetę życia taką intensywność przeżywania dnia i nocy? Tak, nocy także. Noc też może być przeżywana intensywnie, kiedy podczas snu jesteśmy świadomością i obecnością w ciele – wtedy budzimy się wyspani, nie mamy snów, które męczą… Zatem, czy jest to możliwe? Zaproś do swojego życia intensywność odczuwania, doświadczania, czuj życie w każdej komórce… Zauważaj każdą minutę swojego życia. Czuj każdą minutę swojego życia. Ciesz się nią!

Mały Książę nie chciał się przyznać, że tym, co najbardziej pociągało go w tej błogosławionej planecie, było przede wszystkim tysiąc czterysta czterdzieści zachodów słońca w ciągu dwudziestu czterech godzin. Antoine de Saint-Exupéry, „Mały książę”.


1440 intensywnych minut życia – a to tylko jedna doba… To się nazywa życie!


Strefa komfortu


Wyobrażacie sobie geografa, który nie postawił stopy na innym kontynencie? Ba, nawet w innym mieście? Jest taki jeden, mieszka na szóstej planecie. Być może kilku podobnych znajdzie się też na siódmej planecie, czyli Ziemi według „Małego księcia”…


Zadanie geografa nie polega na liczeniu miast, rzek, gór, oceanów i pustyń. Geograf jest zbyt ważną osobistością, aby mógł pozwolić sobie na łazikowanie. On nie opuszcza swego biura (…). Antoine de Saint-Exupéry, Mały książę.


Czy wszyscy czasem nie lubimy być takimi geografami, którzy nie wychylają nosów zza biurka, prowadzą w wielkiej księdze ewidencję świata i swojego życia? Czy to nie brzmi jakoś znajomo? Czy to nie jest tak dobrze znana „strefa komfortu”? Wystarczy, że wiemy i zanotowaliśmy, ile jest „wulkanów” w okolicy, jak wysokie są „góry” i głębokie „jeziora”. I tyle.


A może zamiast geografem stać się badaczem? Badaczem życia? Odkrywcą? Odkrywcą małych i dużych przyjemności i radości? Jeśli na Twojej planecie są dwa wulkany, wyjdź i je zobacz. Jeśli na Twojej planecie rośnie drzewo życia, wyjdź i przytul się do niego.


Czym jest strefa komfortu, że jest tam tak dobrze, czujemy się tak ważni, że nie czujemy nawet potrzeby, postawienia stopy kawałek dalej? „Zza biurkiem” jest o wiele łatwiej, nie podejmujemy ryzyka. Podejmując ryzyko, możemy otrzymać rezultat, którego nie znamy. A lubimy tylko to, co znane. Proszę pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę (z filmu „Rejs”). Jak by to było, gdyby podobało nam się to, co słyszymy po raz pierwszy? To, co robimy po raz pierwszy?


To wspaniałe, wykorzystywać czas, który jest tu, na Ziemi, aby doświadczać życia, robiąc nowe rzeczy, przekraczając swoje granice (tak w ogóle: nie ma granic, granice są iluzją, to my je wytwarzamy, nie ma nieograniczoności, jest wolność, a jeśli jest wolność – to nie ma strefy komfortu, wszystko to wytwór umysłu).

Na urodziny dostałam między innymi takie życzenia: „życzę Ci jak najwięcej pierwszych razów”. I tego także Wam życzę. I zdejmujcie kapelusze jak najczęściej!


Dziękuję Antoine de Saint-Exupéry za inspirację 🙂

Zdradzę ci pewien sekret dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, „Mały książę”.


1 wyświetlenie0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page