top of page
Szukaj
  • P

Spacer pod światło

Chciałabym podzielić się Nowym Jorkiem takim innym, niespiesznym, zamyślonym, refleksyjnym. Jakby zatrzymanym w obiektywie. Nowym Jorkiem uchwyconym pod słońce, pod światło. Takie migawki z dzisiejszego spaceru…


Gdy patrzymy na świat pod światło, gdy słońce świeci prosto w oczy, świat wydaje się być inny. Inaczej doświetlony lub niedoświetlony. Niektórzy zauważą więcej ciemnych plam i konturów, niektórzy zachwycą się wyraźniejszymi kontrastami i konturami, a niektórzy po prostu zamkną oczy, by nie patrzeć pod światło…

W tej jakby odwrotności tego, do czego się przyzwyczailiśmy, czyli patrzenia ze światłem, widać inaczej, widać, że inne rzeczy mają znaczenie. Jakbyśmy uchwycili inną głębię, wszak tego samego obrazu i tego samego świata.

Nowy Jork to miasto pędzące, pełne zagonionych ludzi, trąbiących żółtych taksówek, ciągłego hałasu na ulicach, dudniącego metra… miasto nigdy nie chodzące spać.


Jednak gdzieś pośród tego zgiełku i hałasu drzemie nostalgia. Widać to czasem w ludziach, w ich spojrzeniu, czuć to w przestrzeni. I widać to też pod światło, gdy gra cienia i światła nadaje wyrazu, głębi, ostrości i nieostrości. Wtedy robi się refleksyjnie i nostalgicznie. Nie tylko na zdjęciu.

Warto spojrzeć czasem na świat, na siebie z innej perspektywy, być może pod słońce lub jakby na czarno-białej fotografii. Uchwycimy wtedy coś, czego nie widzimy na co dzień, a co jest również nami i może mieć dla nas ogromne znaczenie.


Inne oblicze. Nie to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Odwrotność nas samych, a jednak nas samych. Jakby dusza uchwycona w obiektywie pod słońce. Warto spacerować pod słońce…







0 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

コメント


bottom of page